Niski poziom żelaza – jedna z przyczyn niedoczynności tarczycy

W dzisiejszych czasach diagnostyka chorób tarczycy jest standardem. Szybko wyłapujemy zaburzenia jej pracy – i słusznie. Problem polega na tym, że w sytuacji kiedy wyniki TSH, FT4, FT4 anty-TPO i anty-TG odbiegają od normy, zamiast szukać przyczyn tego stanu, pacjentom proponuje się zazwyczaj jedynie włączenie syntetycznego hormonu tarczycy. Profilaktyka ustępuje miejsca przewlekłemu „leczeniu”. Szkoda, bo potencjalnych przyczyn niedoczynności tarczycy może być wiele i ze swojej strony zawsze zachęcam do ich poszukiwań. Jedną z nich jest bez wątpienia niedobór żelaza i niski poziom ferrytyny. 

Ze względu na swoje działanie, żelazo zaliczane jest do pierwiastków śladowych. Dostarczanie ich jest niezbędne dla utrzymania prawidłowych procesów metabolizmu w ludzkim ciele. Zgodnie z raportem Światowej Organizacji Zdrowia niedobór żelaza jest jednym z najczęstszych wśród niedoborów składników pokarmowych odnotowywanych na świecie. Ostry niedobór żelaza prowadzi do niedokrwistości, bardziej znanej pod nazwą anemia.

Szczególnie narażone na anemię z powodu niedoboru żelaza są kobiety w ciąży oraz dzieci. W krajach rozwijających się dotyczy to 50% kobiet w ciąży i 40% dzieci poniżej 15. roku życia. W krajach uprzemysłowionych w każdej z wymienionych grup wartość ta sięga 20%. Jednak problem ten nie ogranicza się tylko do tych dwóch grup społecznych – niedobór żelaza może dosięgnąć każdego.

Ty razem chciałabym skupić się na ukazaniu powszechnego problemu, gdzie anemia z niedoboru żelaza powoduje niedoczynność tarczycy, a ta… jest niepotrzebnie leczona syntetycznym hormonem. Dlatego nie będę pisać o tym, dlaczego w ogóle nękają nas niedobory żelaza i jak im zapobiec. O tym innym razem. 

Bardzo często dzieje się tak, że kobieta, która ma utajoną anemię z powodu niedoboru żelaza, czując się źle robi badanie panelu tarczycowego, będące w dzisiejszych czasach standardem. Najczęściej wyniki wskazują na niedoczynność tarczycy i… przepisywany jest syntetyczny hormon. Pacjentka nadal żyje w nieświadomości – nie sprawdza poziomu żelaza i ferrytyny – i zamiast uzupełnić magazyn tego pierwiastka rozpoczyna terapię hormonalną.

To częsty problem, który widzę u niedoczynnych w gabinecie. Maskowane są przyczyny objawów chorobowych i kolejna osoba zupełnie niepotrzebnie rozpoczyna przyjmowanie leków, których nie ma komu później odstawić.

Masz niedoczynność tarczycy – znajdź przyczynę.

Jeżeli cierpisz na objawy, takie jak:

  • chroniczne zmęczenie,
  • problemy z koncentracją,
  • wypadanie włosów,
  • obniżony nastrój (może jesteś w trakcie stosowania antydepresantów lub rozważasz takie leczenie),
  • bladość skóry,
  • osłabienie, zawroty głowy,
  • poronienia, porody przedwczesne, problemy z zajściem w ciążę,

warto wykonać również następujące badania:

  • morfologię,
  • żelazo,
  • ferrytynę,
  • ewentualnie TIBC.

Dzięki temu możliwa będzie ocena gospodarki żelaza.

Po co nam żelazo?

Żelazo jest pierwiastkiem niezbędnym do życia dla prawie wszystkich organizmów żywych – drobnoustrojów, roślin i zwierząt, w tym człowieka. Jego funkcja kojarzy nam się głównie z transportowaniem tlenu w organizmie, ponieważ żelazo wchodzi w skład hemoglobiny – czerwonego barwnika krwi. Jest to niezwykle ważna, ale nie jedyna rola, jaką pełni ten mikroelement.

Żelazo bierze również udział w produkcji hormonów (również hormonów tarczycy) i neuroprzekaźników (m. in. serotoniny i dopaminy).

Dzieje się tak dlatego, że wchodzi ono skład wielu enzymów, które biorą udział w niemal wszystkich reakcjach biochemicznych w organizmie. W przypadku tarczycy chodzi o enzym peroksydazę tarczycową (TPO), która bierze udział w produkcji hormonów tarczycy.

Niedobór żelaza może powodować niedoczynność tarczycy.

Przy niedoborze żelaza w organizmie ilość TPO spada (nie mylić z anty-TPO), w związku z czym hormony tarczycy nie są produkowane w wystarczającej ilości i dochodzi do niedoczynności tarczycy.

Dlatego jeżeli cierpisz na choroby tarczycy zachęcam cię, abyś oprócz panelu tarczycowego badała również stan odżywienia organizmu, w tym wysycenie żelazem.

Funkcje żelaza w procentach:

  • ok. 70 %  żelaza wchodzi w skład hemoglobiny, która uczestniczy w transportowaniu tlenu do komórek i dwutlenku węgla z tkanek do płuc,
  • ok. 20 %  to żelazo zapasowe, zgromadzone w wątrobie, szpiku kostnym, śledzionie, mięśniach,
  • ok. 10 % znajduje się w enzymach i białkach biorących udział w przemianach metabolicznych.

Aby organizm mógł funkcjonować prawidłowo musi być zachowana równowaga pomiędzy zużyciem a uzupełnianiem tego minerału. Wspomniane 10 % jest niezbędne do zachowania zdrowia hormonalnego, w tym prawidłowego wytwarzania hormonów tarczycy.

Czym jest ferrytyna?

Ferrytyna jest białkiem, które jest obecne we wszystkich komórkach naszego organizmu. Pełni funkcję magazynu żelaza, utrzymując je w dostępnej i nieszkodliwej formie. Ferrytyna w największych ilościach występuje w wątrobie, szpiku kostnym i śledzionie.

Ferrytyna jest często pierwszym markerem niedoborów żelaza w organizmie.

Ferrytyna jest bardzo istotnym parametrem w diagnostyce anemii, ponieważ pokazuje często jako pierwsza, dużo wcześniej niż parametry krwinek czerwonych w morfologii, czy żelazo w surowicy, że zapasy żelaza w organizmie są niewystarczające do zachowania zdrowia.

Jeżeli morfologia i żelazo w surowicy są w normie, a poziom ferrytyny jest niski , to wówczas mamy do czynienia z tzw. utajoną anemią z niedoboru żelaza.

Funkcjonalny poziom ferrytyny u kobiet wynosi 60-80 ng/ml.

Tutaj mała uwaga – ferrytyna jest również „białkiem ostrej fazy”, co oznacza, że jej poziom może być podwyższony w stanach zapalnych i infekcjach. Dlatego zarówno zbyt niski, jak i zbyt wysoki poziom ferrytyny jest niepokojący. Przedział, w który powinniśmy celować to 60-80 ng/ml (nanogramów na mililitr).

Praktyka pokazuje, że w momencie kiedy ferrytyna znajduje się poniżej 40 ng/ml często  zaczyna się problem z wypadaniem włosów, przewlekłym zmęczeniem, obniżeniem nastroju i niedoczynnością tarczycy. Ferrytynę badam u moich pacjentek rutynowo i okazuje się, że aż 80-90 % kobiet, które się do mnie zgłaszają na pierwszą konsultację ma ferrytynę poniżej 40 ng/ml. Jest to zatrważająca statystyka, dlatego z tego miejsca apeluję do Was kobietki – badajcie ferrytynę i zaopiekujcie się swoją gospodarką mineralną!

Poniżej pokazuję przypadek mojej pacjentki, która miała bardzo niski poziom ferrytyny, co z kolei spowodowało obniżenie się FT4 poniżej normy laboratoryjnej:

WKLEIĆ WYNIKI BADAŃ!!!!

Nie jest to sytuacja odosobniona. Takie przykłady mogłabym mnożyć. Praca nad uzupełnieniem magazynu żelaza spowodowała unormowanie się wyników tarczycy bez przyjmowania syntetycznego hormonu tarczycy. Ta pacjentka akurat nie miała Hashimoto, a w takiej sytuacji wykluczam zawsze 4 główne czynniki, które powodują niedoczynność tarczycy i w większości przypadków udaje się z niej wyjść.

Kiedy morfologia pokazuje niskie żelazo?

Morfologia to proste i tanie badanie, które również może pokazać niedobory żelaza w organizmie:

  • Hemoglobina (Hb) – we wczesnym stadium choroby jej poziom może być prawidłowy i obniżać się wraz z postępem niedokrwistości,
  • Wskaźniki czerwonokrwinkowe – we wczesnym stadium krwinki czerwone mogą mieć prawidłowy rozmiar i kolor (normocytarne, normochromiczne), lecz wraz z postępem niedokrwistości zmniejsza się ich rozmiar (stają się mikrocytarne) i bledną (stają się hipochromiczne),
  • Średnia objętość krwinki czerwonej (MCV – ang. Mean Corpuscular Volume) – może się zmniejszyć,
  • Średnia zawartość hemoglobiny w krwince czerwonej (MCH -ang. Mean Corpuscular Hemoglobin Concentration) – może się zmniejszyć,
  • Rozkład objętości krwinek czerwonych, czyli rozbieżność objętości pomiędzy krwinkami czerwonymi (RDW – Red Cell Distribution Width) – może się zwiększyć.

Klasyfikacja niedoborów żelaza

Niedobór żelaza w organizmie możemy sklasyfikować jako utajony, jawny i jawny z niedokrwistością. Zauważ, że tylko ferrytyna jest obniżona już w fazie utajonej, dlatego zachęcam do wykonania badania tego parametru.

Jak wygląda wpływ niedoboru żelaza na niedoczynność tarczycy u kobiet z Hashimoto?

Hashimotki bardzo często mają niedobory żelaza i odczuwają tego skutki. Mechanizm tej sytuacji jest zgoła inny, niż w przypadku samej niedoczynności tarczycy, bowiem tutaj głównych czynnikiem powodującym niedoczynność tarczycy jest:

  • stan zapalny niszczący ten cenny gruczoł,
  • utajone infekcje, 
  • słaba kondycja jelit,
  • hipochlorydia, czyli potocznie mówiąc „niedokwaszony żołądek”.

Przewlekły stan zapalny powoduje problemy z wchłanianiem, również żelaza. Dlatego, aby móc efektywnie uzupełnić ten pierwiastek, priorytetem jest działanie przeciwzapalne i wyciszenie nadreaktywnego układu odpornościowego, a nie suplementacja żelaza „na siłę”. Żelazo ma bowiem swoje jasne i ciemne strony.

Dwie twarze żelaza

Żelazo jest pierwiastkiem o dwóch twarzach. Z jednej strony jest nam bardzo potrzebne do zdrowia i dobrego samopoczucia, z drugiej zaś strony może promować stany zapalne (m. in. poprzez reakcję Fentona) w organizmie oraz pogarszać zjadliwość bakterii, wirusów i raków.

W związku z tym w chorobie o podłożu zapalnym, jaką jest bez wątpienia Hashimoto, bardzo często pojawia się problem z prawidłowym wchłanianiem żelaza. Organizm najzwyczajniej w świecie nie chce rozhulać stanu zapalnego, który go trawi, i broni się przed wchłanianiem tego pierwiastka. Podawanie preparatów żelaza na siłę działa niczym dolewanie oliwy do ognia. Nie tędy droga.

Rozwiązanie?

Wyciszenie stanów zapalnych i wyleczenie przewlekłych infekcji! Oczywiście najlepiej naturalne. Dodatkowo warto włączyć do diety składniki, które będą promować wchłanianie żelaza, takie jak witamina C i laktoferyna. Kluczowym elementem jest także dbanie o stan jelit, bowiem żelazo jest głównie przyswajane w górnym odcinku jelita cienkiego, czyli dwunastnicy.

Sposoby na naturalne podniesienie poziomu ferrytyny i odbudowanie gospodarki żelaza w organizmie omówiłam w mojej książce i kursie “Protokół tarczycowy”.

O autorze:

Kamila Rólkiewicz

Kamila Rólkiewicz

Jestem dietetykiem hormonalnym i psychologiem z ponad 7 letnim doświadczeniem. Obecnie realizuję studia doktoranckie na Uniwersytecie Gdańskim.

Kamila Rólkiewicz

Kamila Rólkiewicz

Jestem dietetykiem hormonalnym i psychologiem z ponad 7 letnim doświadczeniem. Obecnie realizuję studia doktoranckie na Uniwersytecie Gdańskim.

Pozostałe posty:

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *